- Jak masz coś do roboty i jak masz coś robić na kompie to rób teraz bo potem ja będę siedział - mówi do mnie bracki.
To ja będę grzecznym bratem i robię to co mam tu do zrobienia, czyli piszę do Was.
Luba niespodziewanie do NM mi wyjechała....
A ja tu się specjalnie na dzisiaj goliłem i wodę po goleniu ojcu podkradłem i odżywki do włosów z aloesem użyłem (bez kitu!)...
O czystej bieliźnie nie wspomnę :P
No ale pojechała, więc mam chwilę to do Was piszę...
Zaraz bracki wróci i mu kompa oddam. A ja przynajmniej ten niespodziewanie zyskany wieczór czasu wolnego wykorzystam konstruktywnie.
Np. list pisząc do Izy... Zasłużyła sobie...
Tymczasem kończę.
A na koniec oczywiście nieśmiertelne:
P.S.
Imieniny wg MPK:
Wiktoryna, Helmuta
P.P.S.
- No spać to ja chyba nigdy nie będę - rzecze bracki w pośpiechu przebiegając przez pokój.
Oddaję już mu ten komputer....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz