środa, 29 marca 2006

środa...

- Jak masz coś do roboty i jak masz coś robić na kompie to rób teraz bo potem ja będę siedział - mówi do mnie bracki.
To ja będę grzecznym bratem i robię to co mam tu do zrobienia, czyli piszę do Was.

Luba niespodziewanie do NM mi wyjechała....
A ja tu się specjalnie na dzisiaj goliłem i wodę po goleniu ojcu podkradłem i odżywki do włosów z aloesem użyłem (bez kitu!)...
O czystej bieliźnie nie wspomnę :P

No ale pojechała, więc mam chwilę to do Was piszę...

Zaraz bracki wróci i mu kompa oddam. A ja przynajmniej ten niespodziewanie zyskany wieczór czasu wolnego wykorzystam konstruktywnie.
Np. list pisząc do Izy... Zasłużyła sobie...

Tymczasem kończę.
A na koniec oczywiście nieśmiertelne:

P.S.
Imieniny wg MPK:
Wiktoryna, Helmuta

P.P.S.
- No spać to ja chyba nigdy nie będę - rzecze bracki w pośpiechu przebiegając przez pokój.
Oddaję już mu ten komputer....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz