sobota, 1 września 2007

w skrócie...

Od dzisiaj mamy w końcu gdzie siedzieć i gdzie spać :)

A piecyk przeszedł pozytywnie chrzest bojowy piekąc wspaniałą (niemała w tym zasługa Asi) tartę z gruszkami (niemała w tym zasługa Alexa) :)

1 komentarz:

  1. Anonimowy5/9/07 16:21

    Wyglada slicznie i smakowicie :)) jak dobrze umiec cieszyc sie z malych slodkosci, ktore daje nam zycie. Tego Wam zycze na kazdy dzien!

    OdpowiedzUsuń