Obiecałam, że coś napiszę. No tak .. chciałabym wyjść stąd, ale nie bardzo mam dokąd. W mieszkaniu panuje jakaś nieprzyjemna, gęsta atmosfera. Nie lubię tu przebywać, zawsze jestem sama, pomimo iż jest tu babcia; ale chyba tak to jest, jak mieszkają ze sobą dwie zupełnie obce sobie osoby. Powinnam jechać do domu, ale tutaj jest Luby, mogę spędzić z nim drugą połowę dnia, kiedy wraca z pracy. Poza tym w czwartek ma urodziny i nie chcę teraz wyjeżdżać, choć tak trudno tu wytrzymać. Normalnie powietrze puchnie, a siedzenie tu wśród babcinych wymysłów przyprawia o dosłowny ból głowy.
Trzeba uciekać ..
A może by tak coś we dwoje wynająć. Z dala od Babci za to bardzo blisko siebie ?
OdpowiedzUsuńNie uprzedzajmy faktów :)
OdpowiedzUsuńPlany są, jednak w związku z pewnymi okolicznościami nie mogą być zrealizowane od zaraz... Wszystko w swoim czasie, a już nasza w tym głowa, żeby czas ten przyszedł jak najszybciej to możliwe...