środa, 5 lipca 2006

.. zatem

Zatem: korzystając z chwili, że oboje rodzice są na urlopie w domu (to się już dawno u mnie nie zdarzyło)- postanowiłam, że jutro rano wyjeżdżam do NM - w planach tenis, basen i rower, Bartaz w piątek dojeżdża - spędzamy wspólnie weekend. W niedzielę wracamy do Poznania i zaczynam się martwić dalej moimi planami. A póki co, być może sprawa się rozwiąże jeszcze przed przyszłym tygodniem - czego sobie i Wam życzę ( bo nie wytrzymacie ze mną marudzącą każdego dnia na blogu, że jestem beznadziejna i takie tam :P).
Siedzenie tu w Poznaniu samej, mnie nie bawi (babcia na objazdówie po Europie Zach.), a i zmiana klimatu się przyda;
więc postanowiłam spuścić z tonu i nabrać głębokiego oddechu
w domu; jakikolwiek on jest ..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz