czwartek, 26 października 2006

życie...

Napisałem do Was całkiem długiego posta dzisiaj...
Potem musiałem przerwać bo praca nagle wzywała... A potem neostrada wspaniałomyślnie odmawiała posłuszeństwa... i okazało się że posta mi nie zapisało i zjadło :/

Życie...

Cicho tu strasznie... My nie piszemy, Wy nie ponaglacie...
Najwyższy czas to zmienić ;)

4 komentarze:

  1. to ja ponaglam:P
    a nie zaglądałam, bo i mi Internet odmówił posłuszeństwa;) ah, i też czasem 'zjada' mi maile;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To teraz juz ja i Monika ponaglamy :P Zobaczymy czy mamy dużą siłę przebicia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. czekamy, czekamy... i jak widzicie jednoczymy siły:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzy głosy ponaglające powinny zwiększyć siłę przebicia :-)... Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń