Dziś w kościele mszę prowadził gościnnie ksiądz spoza parafii.
Miał głos i intonację jak Bogusław Wołoszański.
Autentycznie! :)
Żeby emocji było więcej treść liturgii wzbogacał autorskimi komentarzami z nutką suspensu ;)
Naprawdę trudno mi było zachować powagę, bo samo jego "módlmy się" brzmiało jak tajne hasło spiskowców, a "Baranek Boży" jak kryptonim operacji mającej na celu przejęcie władzy nad światem :P
Kazanie niestety prowadził zaproszony misjonarz, a mogło być sensacyjne :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz