W związku z naciskami społecznymi, dziś uległem i zapisałem się do naszej-klasy.
Serwis niespodziewanie okazał się jeszcze wolniejszy, jeszcze brzydszy i jeszcze mniej przyjazny użytkownikowi niż myślałem :P Ale czego się nie robi dla tych wszystkich znajomości, które można utrzymać/odnowić, dla tych megabajtów wirtualnych wspomnień, które tylko czekają na odsłonięcie...
W każdym razie zainteresowani wiedzą, gdzie i jak mnie tam poszukać więc oczekuję fali zaproszeń ;)
hmm to ja widocznie nie jestem zainteresowany bo zupelnie nie potrafie Cie znalezc ;)
OdpowiedzUsuń