Właśnie robię sobie przerwę...
Styczeń nie jest ulubionym miesiącem dla studenta.
Szczególnie dla studenta, który w lutym ma bronić pracy dyplomowej.
Ale nie zapeszajmy... dostanę tytuł - to się pochwalę :)
Przerwę sobie robię, krótką, w pracy...
A pracy mam sporo. Dobrze, że mi wczoraj Luba kalendarzyk wczoraj podarowała, że mogę sobie wszystko ładnie pozapisywać... Kiedy koło, kiedy projekt, kiedy gazetka, kiedy rocznica... Pozapominałbym z całą pewnością... Muszę sobie dobrze czas organizować przez te najbliższe 2 miesiące, żeby wszystko ładnie zaliczyć i żeby ten ładny dyplom bezboleśnie zdobyć...
Robię sobie przerwę, żeby za chwilę z ochotą zabrać się i skończyć to, co na dziś w kalendarzyku sobie zapisałem...
A zapisałem sobie między innymi:
Imieniny wg MPK:
Hanny, Emilianny, Telesfora...
Ten kalendarzyk przecudnej urody również podaje mi na codzień imieniny, jednak jakością do pięt nie dorastają tym empekowskim... Na przykład dzisiaj: Hanny, Szymona... pffffffff
W ramach przerwy w zajęciach przepisałem z zeszłorocznego kalendarzyka wszystkie daty ważniejsze i okoliczności głównie urodzinowo-imieninowe... Jeśli tylko będę zaglądał do kalendarzyka w miarę regularnie to może o tych okolicznościach nie pozapominam...
Nudny dzisiaj jestem, co?
To pewnie dlatego, że mimo przerwy myślami ciągle jestem przy tym, do czego już za chwilę muszę wrócić...
Zatem koniec przerwy...
P.S.
Imieniny wg MPK:
(patrz wyżej)
Facet, który potrafi korzystać z kalendarza... no normalnie pod wrażeniem jestem... ogranizujesz kursy ?? Swojego bym wysłała :))
OdpowiedzUsuńostatnimi czasy odczuł pewne naciski otoczenia, zarzucające mu, iż jest niezorganizowany..
OdpowiedzUsuńdo tego zbliżający się tytuł iżyniera powoduje iż poważniej zaczyna zerkać na swoje obowiązki ;) zatem stwierdza iż powinien być człowiekiem dorosłym, odpowiedzialnym i zorganizowanym :D (ale to moje skromne zdanie.. ;P)
tak właśnie... po naciskach "otoczenia" wziąłem się za organizację swojego czasu przy pomocy kalendarza... niestety organizowanie to nie przewiduje organizowania kursów :) poza tym, czuję się w tej mierze ponad miarę niekompetentny, gdyż smutna prawda jest taka, że z kalendarza to ja umiem korzystać tylko przez pierwsze kilka tygodni roku :P
OdpowiedzUsuńa o tym jak to ja "korzystam" z kalendarza przekonała się już niejaka Izzzzzz ;)
ale to niech już ona Wam o tym opowie :P
o ile tu zajrzy...
i o ile będzie się jej chciało o tym napisać :P