poniedziałek, 3 grudnia 2007

Ekspres do kawy

Co powinniśmy zrobić, kiedy zachce nam się kawy sypanej - jednak bez fusów? Nadmienię, że ekspresu do kawy nie mamy - z racji oszczędności miejsca w i tak niedużej już kuchni.
Co powinniśmy zatem zrobić?
Najpierw:
- pomyśleć (jako, że myślenie jest jednym z atutów człowieka - powinien z niego korzystać jak najczęściej) czym dysponujemy i jak da się to zrobić, aby działało.

Ja miałam do dyspozycji:
- filtr do ekspresu (do kupienia praktycznie w każdym markecie)
- kawałek sznurka (wszystko jedno czy jest to guma od spodni czy sznurowadło)
- klamerka (myślę, że każda gospodyni domowa posiada to w swoim gospodarstwie)

Sposób wykonania:

Filtr wkładamy do pustego kubka, sypiemy preferowaną ilość kawy, zalewamy 1/3 kubka wrzątkiem. Czekamy jakieś 3-5 min na zaparzenie, po czym podnosimy filtr i spinamy go klamerką cały czas trzymając nad kubkiem. Przez klamerkę przeprowadzamy sznureczek i zawieszamy go np. na gałce od szafki. Filtr naprowadzamy tak, aby kapiąca kawa wpływała prosto do kubka. Nadmienię, że owa 1/3 zalanej dotąd kawy to czysta esencja - jeśli lubimy espresso - wypijamy zawartość, jeśli natomiast zależy nam na dużej kawie dolewamy gotującej wody.
Kawa gotowa!

A oto mechanizm:


Jak widać znudzony umysł może stać się kopalnią odkrywczych pomysłów..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz