pan planeta, zagniewany panPłyty Ścianki mają to do siebie, że nie podobają mi się nigdy po pierwszym przesłuchaniu.
Tej słucham właśnie trzeci raz i coraz bardziej się przekonuję, że może i była warta każdej złotówki jaką mnie kosztowała za każdą minutę muzyki.
P.S.Mój faworyt od samego początku o utwór trzeci pod swawolnym tytułem Wielki Defekator :PP.P.S.Imieniny wg MPK:Ireny, Waldemara, Irydy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz