wtorek, 7 listopada 2006

dziennik

Chciałem dzisiaj kupić Dziennik. Bo mnie pan Niedźwiedzki nakłonił. Ale okazało się, że nie tylko mnie nakłonił, bo już o 7 rano nigdzie Dziennika nie było.

A zleciałem chyba z 20 kiosków, sklepików, saloników prasowych, żabek i innych biedronek. Na pytanie o wspomnianą gazetę reakcje sklepikarzy od oscylowały od uśmiechu, po agresywną wrogość...

Gdy już się poddawałem idąc w stronę biura zauważyłem panią dzielnie niosącą pod pachą Dziennik z wystającą między stronami płytą. I choć nie spodziewałem się tego po sobie, jako osobniku chorobliwie niemal nieśmiałym zapytałem rzeczoną panią, gdzie gazetę dostała. Pani z uśmiechem próbowała mi wytłumaczyć, ale jakoś jej nie szło... Coś gdzieś mi wskazała i że w bramie i że koło instrumentów muzycznych... W kiosku takim, sklepie, tam gdzie instrumenty...

No to latam jak głupi po okolicznych ulicach i uliczkach, mniej więcej w kierunku jaki mi pani wskazała, ale instrumentów muzycznych to tam nie ma...
Zrezygnowany wracam w stronę biura i widzę... jest sklep niby kiosk. Tam gdzie pani wskazywała... O ja ślepy... No ale ani bramy ani instrumentów muzycznych nie widać... Może były... z 30 lat temu...
No nic... wkraczam ochoczo wpuszczając przed (jak na dżentelmena przystało) sobą młodą damę...

Młoda dama pyta oczywiście o Dziennik...

Pan sprzedawca, z bardzo szerokim uśmiechem na ustach odpowiedział, że nie ma, ale są inne ciekawe gazety :P

Tym optymistycznym akcentem postanowiłem zakończyć poszukiwania... Wykonałem jeszcze tylko telefon i wysłałem na poszukiwania rodzinę i Lubą... ale jak łatwo się domyślić, skoro o 7 rano nie było, to i później tym bardziej...

Więc jestem jednym z tysięcy ludzi, których pan Niedźwiecki skłonił do porannego biegania...
Panie Niedźwiedzki, gdyby Pan w wyborach startował, to murem by za Panem stanęły liczne reprezentacje wszystkich pokoleń :)

P.S.
Ale co tu się dziwić, że uczciwy kioskowy biegacz poranny gazety z płytą nie kupi, skoro taki czy inny spryciarz wykupi cały nakład z okolicznych kiosków i fortunę na allegro będzie robił :/

1 komentarz:

  1. Anonimowy8/11/06 22:14

    A ja przynajmniej zupełnie na luza przegapiłam... jak większość fajnych dodatków do gazet.

    OdpowiedzUsuń