czwartek, 10 listopada 2005

.. chory

Bartaz znów chory .. od środy podobno .. jutro pojadę sprawdzić, jak żyje w tym łóżku.. i czy w ogóle oddycha jeszcze ..
no, a teraz on śpi już mam nadzieję, ja tu sama sobie siedzę w słuchawkach z Newmanem na uszach - za ścianą śpi babcia .. a ja myślę o sobotnim ślubie i weselu, na które zostałam zaproszona z ramienia rodziny Bartka ..

i ..


po prostu chciałabym mieć to już za sobą ..

2 komentarze:

  1. nic się nie bój Skarbie, wszystko będzie super i nawet się nie obejrzysz a już będzie po wszystkim ...

    to nie Twoje wesele, nie ma co się stresować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak.. to tylko wesele.. a z Tobą to na koniec świata mogę..

    OdpowiedzUsuń