poniedziałek, 28 listopada 2005

czasem...

Czasem się nie dziwię Asi, że tu nie pisuje za często...

Chcielibyście pewnie poczytać sobie jak to było u babci na imieninach, co się jadło, co się piło, jak się poznało wujostwo i kuzynostwo (cześć Ewka, pozdwawiam ;)) ...

Chcielibyście pewnie poczytać sobie też jak to było dzisiaj, co się działo, co się mówiło, co się czuło i dlaczego akurat dziś jest ta dziwna świadomość kolejnego kroku naprzód...

Ale...
czasem po prostu się nie chce...
czasem po prostu nie ma czasu...
czasem po prostu szkoda słów...
a czasem po prostu słów brak...

P.S.
MPK oprzytomniało i słusznie stwierdziło, że skoro w starych długich autobusach ludzie ledwio mieszczą się o 7 rano, to te nowe ciepłe krótkie i bez imienin są chyba dużo za ciasne ...
Więc powróciły imieninki :)

Imieniny wg MPK:
Lesława, Zdzisława

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz