Posta mi nawet w spokoju napisać nie pozwolą...
Ledwie do domu wróciłem od Asi (tym razem ona dla odmiany się pochorowała - czyżby moje zarazki?) a już muszę tacie mejla napisać, bo sam jeszcze nie umie, bratu cośtam z eftepa ściągnąć, bo sam jeszcze nie umie itp itd...
A czas leci, wyspany jeszcze po weselu chyba nie jestem, chciałem więcej dziś napisać i już ze trzy pomysły na posta dzisiejszego miałem, ale teraz to już mi się nie chce...
dobranoc
P.S.
Imieniny wg MPK:
Rogera, Serafina, Emiliusza
wiedzcie jedno.. takiego pielegniarza to ja w zyciu nie mialam!
OdpowiedzUsuńno ba! ;)
OdpowiedzUsuń