piątek, 28 października 2005

nie wspomniał

Bartaz nawet nie wspomniał o naszym zakładzie, więc ja piszę.. bo jutro znikam do domu, i znów zostawię was z nim sam na sam ;)
Jak powszechnie wiadomo Bartaz jest chory (niech Juli nie ma żadnych wątpliwości) mianowicie.. żadne smarkanie - nic z tych rzeczy - poważna infekcja gardła (ale jaki zarazek konkretnie tam siedzi, tego nie wiemy.. mniemam iż nie wiedziała tego również szacowna pani doktor, do której to Bartaz udał się wczoraj, a która to przepisała antybiotyk na f.. jak stwierdził Luby- jak sądzę do zidentyfikowania zarazka potrzebny byłby wymaz - i wtedy wszyscy byśmy wiedzieli co w nim siedzi ;) - a póki co, to ja się właśnie dowiaduję.. ale o tym zaraz.
Tak więc Asik po zajęciach odwiedził chorego.. Chory uparcie nie chciał dać buzi.. więc Asik zainicjował układ. Ty mi dajesz zarazki - a ja się z nimi rozprawiam. Jak wygram czyli się nie rozchoruję - to mam prawo żądać buzi zawsze jak będziesz chory, jeśli natomiast się rozchoruję tracę przywilej bezpowrotnie i nie całujesz Asika w trakcie chorób (gardłowo-przeziębieniowych oczywiście - żadne inne nie wchodzą w rachubę).
Kto wygra..?
Obstawiajcie - do wygrania coś pysznego.

6 komentarzy:

  1. Od siebie tylko dodam, że popychany chęcią wygrania zakładu starałem się by próby zarażenia Asika były bardzo intensywne :P (oczywiście na tyle na ile pozwalały warunki pokojowo-kanapowo-... okej, nie zagłębiajmy się w to dalej... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm...z calym swoim doswiadczeniem zakladowym stawiam na Asie XP. Sorry Bartek, ale jakos jak ja sie zakladam z moim Mimu to z reguly wygrywam*nie chwalac sie oczywiscie XD*, wiec pozwole sobie wysnuc wniosek, ze Asia jako przedstawicielka mojej plci posiada odrobine wieksza wiedze w sprawach zdrowotno - chorowalniczo - zapobiegawczych. Nie to, zebym nie doceniala ogolnej wiedzy zyciowej mezczyzn. Tylko tak patrzac na swiat zauwazam taka tendencje;)
    Ale zamotalam, ale ja juz sie nie bede tlumaczyc...tylko prosze mnie nie wyzywac od feministycznej malpy XD

    OdpowiedzUsuń
  3. nie tłumacz się nie tłumacz, feministyczna małpo ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Juli wygrała :) a jakże :) kobiety górą!! trzeba pomyśleć nad jakąś nagrodą stosowną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy cię nie zdradzi ;)

    (tak Asiu, lubię jak ostatnie słowo należy do mnie :P)

    OdpowiedzUsuń
  6. ależ proszę bardzo dziubek :)miej swoje ostatnie słowo - skoro czujesz się z tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń