.. wypadły mi zajęcia.. właśnie te, które przygotowują mnie na stawienie czoła firmie (Teoria i praktyka motywacji - prowadzone przez wspomnianego już dr Błaszaka - Praca leży na ulicy, trzeba tylko iść i ją sobie wziąć.), więc i pozytywne myślenie jakoś mnie opuszcza.. i normalnie boję się, że zrobią ze mnie jutro powidła na tej rozmowie (a może teście?) diabli wiedzą co mnie czeka, może jakiś test językowy na dzień dobry?
ehhhhh.. skoczyłam dziś jeszcze raz w sławetne miejsce, by poszukać właściwego wejścia do rzekomej firmy ;] znalazłam.. więc teraz nic, tylko udać się tam jutro z rana i wiadomo .. zrobić dobre wrażenie i takie tam ;)
Czekam też na wyniki koła.. i za pół godzinki zmykam na 4 godzinny cykl wykładów..
cóż nie pozostaje mi nic innego jak uśmiechnąć się i dawać z siebie wszystko.. bo przecież warto
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz