Siedzę sobie właśnie u Lubej i dzielnie się uczę. Znaczy w tej konkretnej chwili się nie uczę, jak się łatwo domyślić. Ale w ogólności się uczę. To jest moje zadanie na dziś. Luba też się uczy. O tyle bardziej się uczy, że i w tym konkretnym momencie się uczy, a ja nie. I choć uczymy się razem to jednak trochę osobno. Bo owo razem przejawia się (a raczej przejawiało się dopóki Asia nie wyszła na balkon) w przebywaniu w jednym pokoju, a nie w dzieleniu się wiedzą. Niestety dziedziny jakich się uczymy są od siebie baaaardzo odległe. Ja dzielnie zgłębiam zakamarki dziedziny zwanej Rozpoznawaniem Obrazów (z angielska: pattern recognition). Ale nie dajcie się zmylić tej nazwie, bo niewiele ma to wspólnego z malarstwem i rozpoznawaniem na wyrywki po kształcie plamek farby, czy dzieło wyszło spod pędzla Moneta. Bliżej temu raczej do montypythonowskiego how to recognise different types of trees from a quite long way away... ale i to raczej w montypythonowskim podejściu ;) Luba natomiast przekopuje się przez meandry Emocji i Motywacji. I z tego, co mi wiadomo, przedmiot ten (nie dajcie się zmylić nazwie) dotyczy ni mniej ni więcej a emocji i motywacji :) ... Ale kończę już, bo Asia dziwnie na mnie spogląda przez okno z balkonu, jakby czuła, że sama męczy się nad książką podczas gdy ja Was tu zabawiam :)
Trzymajcie jutro kciuki.
O 11 za rozpoznawanie obrazów, a o 16 za emocje i motywacje :)
P.S.
Imieniny wg MPK:
Paulina, Flawiusza, Agenora
P.P.S.
No. 1: The Larch
Sesja.... ach te wspomnienia...
OdpowiedzUsuńjeszcze jedna sesja, obrona i też będzie to dla mnie wspomnienie :)
OdpowiedzUsuńo 11 ładnie kciuki trzymaliście, to teraz o 16 proszę mocno, za Lubą